Rząd PO

Malejące poparcie dla Tuska

Kurczy się poparcie, skurczyła się liczba przyjaciół chętnych do pomocy – kim podeprze się Donald Tusk tym razem?
Donald Tusk pomimo upływu czasu i zmiennego szczęścia w polityce nadal pozostaje jedynym premierem, który wciąż posiada zawrotne poparcie sięgające prawie 40 procent.  Sam twierdzi, że by zrealizować plan odbudowy państwa nie należy sięgać po ostre, energiczne metody, ale raczej posuwać się małymi kroczkami i dopiero po upływie ośmiu lat doczekać się upragnionego sfinalizowania obiecanego programu politycznego.
Niektórzy komentatorzy twierdzą, że pomimo wysokiego poparcia, uporu premiera i słabej opozycji, Platforma znajduje się na rozdrożu, a otwarty konflikt wisi nad nią, jak wielka, czarna chmura burzowa. Pierwsze słowa krytyki dotyczą przede wszystkim podejścia Tuska do zachowania minister Elżbiety Radziszewskiej. Nie została ona zwolniona z funkcji po swoich karygodnych wypowiedziach na temat osób homoseksualnych. Premier bronił się stwierdzeniem, że każdy zasługuje na drugą szansę, powołując się na przykłady jego innych ministrów, jak chociażby Ewa Kopacz, którzy pozostali w rządzie i dziś cieszą się opinią osób kompetentnych i konkretnych. Nastroje oburzenia tą sprawą oraz generalnie radykalne nastawnie ludzi młodych stara się wykorzystywać Janusz Palikot, podczas tworzenia nowej partii. W końcu z partii odszedł i na każdym kroku dorabia łatki ekipie rządzącej.
Tymczasem Tusk wydaje się w ogóle nie przejmować nieudolnymi poczynaniami opozycji. Ciągle powtarza, że obecnie dla Platformy nie ma alternatywy, właśnie dlatego, że opozycja nie stworzyła spójnego, alternatywnego programu, który mógłby skutecznie skusić wyborców. Pomimo tego, że z natury i wychowania jest liberałem zawierzył koncepcji, że Polacy, by być zadowolonymi z życia i z prowadzonej w kraju polityki tak naprawdę potrzebują bezpiecznego, umiarkowanego konserwatyzmu. Tusk nazywa ten konserwatyzm konserwatyzmem codziennym, praktycznym. Uważa, że trafi on do wszystkich tych, którzy są zmęczeni agresywną retoryką PiS- u i nie chcą powtórki z dojścia Kaczyńskiego do władzy.
Jednocześnie znamienne jest odejście Tuska od środowiska inteligencji. Jeszcze niedawno był krytykowany za brak zainteresowania rozwojem telewizji publicznej, a także za jego nieobecność na ubiegłorocznym Kongresie Kultury Polskiej. To zachowanie może być uznawane za jego niechęć do czasów, w których był członkiem Unii Wolności, jawiącej się jako salonowa, elitarna i kulturalna formacja polityczna, odpowiadająca za wyrażanie poglądów centrum.
Niezwykle znamienne jest również to, że krąg doradców premiera coraz bardziej się kurczy, jest nawet nazywany kręgiem dworskim. Tusk wręcz jawnie unika rozmów przedstawiających różne punkty widzenia, a także spotkań, gdzie pojawiają się środowiska artystyczne i biznesowe. Świadczy o tym jego nieobecność na ważnych premierach, również wtedy, kiedy jest już zapowiedziany, oraz wykręcanie się ze spotkań organizowanych przez przedsiębiorców. Wiele osób marzy o tym, żeby premier stał się liderem dążącym do modernizacji państwa, także pod względem społecznym. Niestety wydaje się, że on sam nie jest tym zainteresowany i woli kroczyć jedną prostą drogą, zamiast zagłębiać się w ślepe uliczki i kluczyć na skrzyżowaniach sprzeczności interesów politycznych grup.

Kreator stron www - szybka strona internetowa