Rząd PO

Donald Tusk – premier i cichy prezydent

Urodził się w 1957 roku, w Gdańsku. Od lat studenckich interesował się polityką. Z wykształcenia jest historykiem, w rzeczywistości – mężem, ojcem i premierem. Po cichu także prezydentem. Donald Tusk.
Donald Tusk już od dłuższego czasu zdaje się być postacią kontrowersyjną w świecie polityki i mediów. Sen z powiek spędza zazdroszczącym mu politykom, głównie tym z opozycji. Niepodzielnie sprawuje władze jako premier i przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Postrzegany jest także jako cichy prezydent za plecami Bronisława Komorowskiego.
Fakt niezaprzeczalny jest taki, że obaj panowie znają się bardzo dobrze z racji pobytu w tej samej partii od wielu lat. Spostrzeżenia, myśli i podejście do rządu mają zatem niemal identyczne. A po prawdzie, władzę w kraju sprawuje na dobrą sprawę nie prezydent, lecz premier. Ten jest bowiem szefem rządu i ma większe możliwości podejmowania decyzji. Co pogląd, to i decyzja. Platforma więc decyduje, a prezydent popiera, a nie zaprzecza.
Mimo niektórych wyskoków i niefortunnych wpadek, popularność Platformy Obywatelskiej wcale nie maleje, a wręcz wzrasta. W obliczu ostatnich wydarzeń wydaje się ona być nieco w cieniu. Tak zwane działanie z ukrycia dla niektórych jest chowaniem głowy w piasek, dla innych działaniem właściwym i metodycznym. Po co się wychylać, jeśli to inni zwracają na siebie uwagę?
Tusk działa więc całkiem mądrze i według schematu wyznaczonego mu przez doradców. Jego milczenie procentuje, a nienawiść do opozycji rośnie. Nikt nie zwraca uwagi na jego postępowanie i może sobie spokojnie rozplanowywać strategię nadchodzących wyborów. Potem zaskoczy nimi społeczeństwo. Czy rzeczywiście zaskoczy, tego nie wie jeszcze nikt. Jak to mówią, „przezorny, zawsze ubezpieczony”, więc i Tusk ubezpiecza siebie na wypadek wpadki powyborczej.  
Odnoszę wrażenie, że nasz premier jest jak Putin. Mimo że prezydentem nie jest i tak niepodzielnie sprawuje władzę w Rosji. A więc Putin w Rosji, a Tusk w Polsce. I choć Donalda się w Polsce nie boją tak, jak w Władimira w Rosji, to i tak swoje robi. Czy będzie chciał więcej? Bycie tym drugim jak widać mu wystarcza. Działać może bezpiecznie i nawet gdy się potknie, kara go za to duża nie spotka.
Działania Tuska wspiera Kaczyński. Dokładnie tak, właśnie Kaczyński. Jego polemika słowna, próba walki i próby dojścia do władzy, to doskonały prezent dla pana premiera. Dzięki temu zginał on jak mrówka w mrowisku i może spokojnie obmyślać odwet. A ten już wkrótce. Przed nami przecież wyżej wspomniane wybory samorządowe i nic nie stoi na przeszkodzie, by Platforma całkowicie już do reszty przejęła we władanie również i władzę lokalną.
Czy Polska pod władzą jednej partii to dobre rozwiązanie? Niekoniecznie. Nie zmienia to jednak faktu, że Donald Tusk Polską trzęsie i trząsł będzie, bez względu na wszystko. Ani prezydent, ani partia odejść mu nie pozwolą, a ludzie go poprą. Poprą, bo ma rzekomo dobre podejście. I nikt na negatywne aspekty jego rządów nie patrzy. A szkoda, bo Tusk obiecuje tak samo jak inni. I choć nie zawsze jest słowny, to obiecanki cacanki jakoś uchodzą mu płazem. W końcu „gruszki na wierzbie” to domena wielu polityków.
Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!